#NieTakąPolskę – komentarz do programu Młodej Lewicy

Transport

Transport

1. Autobus w każdej gminie

Autobus w każdej gminie – brzmi znajomo, prawda? Może dla tego, że to jeden z postulatów tzw. Piątki Kaczyńskiego. W dodatku, zrealizowany. Istnieje Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych, który dyspinuje 800 mln zł. Młoda Lewica zdaje się wyważać otwarte drzwi. Program ma na celu walkę z wykluczeniem komunikacyjnym, które jest zjawiskiem szczególnie dotkliwym w małych miejscowościach połozonych zdala od miast wojewódzkich. Trzeba jedynie podjąć staranie, aby ten program cieszył się większą popularnością. Być może należałoby wprowadzić pewne korekty w rozwiązaniach prawnych. Proponowanie utworzenia spółki skarbu państwa jest zdecydowanie złym pomysłem. Spółki skarbu państwa są raczej nieskuteczne w tak mało rentownej branży. Na poziomie centralnym należy jedynie zadbać o stworzenie jednolitego systemu wyszukiwania połączeń.

2. Kolej w każdym powiecie

Młoda Lewica składa postulat, którego realizacja byłaby bardzo kosztowna i nie wiadomo, czemu do końca miałaby służyć. Nie da się doprowadzić kolei do wszystkich 380 powiatów i miast na prawach powiatu – trudno byłoby znaleźć tu jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne. Takie trasy byłyby często najzwyczajniej nierentowne. Brzmi to niczym wielkie inwestycje znane z ustrojów komunistycznych. Dyskusja natomiast może się tyczyć stworzenia programu zachęcającego do tworzenia sieci tramwajów w ramach aglomeracji, jako najbardziej ekologiczny i najszybszy środek transportu publicznego, który skomunikowałbym najważniejsze ośrodki miejskie w ramach aglomeracji faktycznych, nie tylko tych powołanych ustawą.

3. Kolej Dużych Prędkości

Kolej Dużych Prędkości to jeden z filarów szerokiego projektu zwanego pod nazwą Centralny Port Komunikacyjny. Pracę nad tym rozwiązaniem trwają, Młoda Lewica po raz kolejny wyważa otwarte drzwi. Pierwszy etap realizacji KDP, czyli trasa Warszawa-CPK-Łódź ma powstać do 2027 r.

4. Przywrócenie nocnych połączeń kolejowych

Dobry pomysł, tyle że już realizowany. Po niedawnej zmianie rozkładu kolejowego, PKP ogłosiło, że przywraca i będzie kładło większy nacisk na siatkę połączeń międzynarodowych realizowanych w porze nocnej. Tylko takie kursy nocne zdają się być racjonalne – połączenia kolejowe krajowe są raczej za krótkie na powszechne stosowanie takiego rozwiązania.

5. Bezbiletowy transport publiczny w miastach.

Żadne miasto wojewódzkie w Polsce nie wprowadziło całkowicie bezpłatnej komunikacji. Takie pomysły samorządowców często rozbijają się o brutalną rzeczywistość. Np. Łukasz Gibała, kandydat na prezydenta Krakowa, nie był w stanie przedstawić wiarygodnych wyliczeń pokazujących opłacalność tego rozwiązania dla miasta. Poza tym dane ze sprzedaży biletów są jednym ze źródeł informacji odnośnie do zachowań podróżujących. Wprowadzenie bezpłatnej komunikacji pozbawi miasta możliwości wpływania na kształtowanie zachowań komunikacyjnych mieszkańców. Dodatkowo, w warunkach polskich największym problemem smogowym są gospodarstwa domowe i ten kierunek działań jest obecnie najistotniejszy dla ograniczenia smogu.

6. Jedna ogólnopolska karta transportowa

Ten postulat Młodej Lewicy jest w całości godny rozważenia.

Polityka Gospodarcza

1. Progresywny PIT i CIT

Jesteśmy gorącymi zwolennikami zastąpienia CIT niską daniną od przychodów na poziomie 1%. Płaciłyby ją wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą w Polsce. Uniemożliwiałaby ona nieuczciwą konkurencję podmiotów zarejestrowanych za granicą. Nie zachęcałaby do zawyżania kosztów i wykazywania strat. Danina ta byłaby prosta do naliczenia, gdyż nie wiązałaby się z ryzykiem interpretacji kategorii kosztów przez urzędników. Dzięki tej prostej daninie osiągnęlibyśmy dwa istotne efekty: radykalne uproszczenie systemu podatkowego i efektywne opodatkowanie firm unikających płacenia podatków w Polsce. Dla uporządkowania prawa podatkowego należałoby też uchwalić Kodeks Podatkowy zawierający podstawowe definicje i reguły mające zastosowanie do wszystkich rodzajów podatków. Aby uwolnić przedsiębiorców od arbitralnych decyzji administracji podatkowej wprowadzić należy natomiast instytucję utrwalonej wykładni prawa podatkowego. Stabilizowanie finansów publicznych winno być realizowane poprzez zachowanie aktualnie obowiązujących stawek w podatku dochodowym (18% i 32%), bez wprowadzania trzeciej, podwyższonej stawki podatkowej, która byłaby nieefektywna. Wypełniając zobowiązania art. 20 Konstytucji, a jednocześnie zmniejszając asymetrię konkurencyjności podmiotów w gospodarce narodowej, należałoby wprowadzić podatek od dużych sieci detalicznych dowolnej branży, których całkowite obroty grupy kapitałowej lub grupy franczyzowej przekraczają 1 mld zł. Podlegałyby one progresywnemu opodatkowaniu zależnemu od wielkości obrotu – od 0,5% do 2%.

2. Wyższa kwota wolna od podatku

W pełni popieramy ten postulat Młodej Lewicy. Wprowadzenie wyższej kwoty wolnej od podatku to z pewnością kolejny krok ku temu, aby w kieszeni Polaków pozostało więcej pieniędzy, a także jest to czynnik stymulujący tworzenie klasy średniej, która jest motorem rozwoju naszej gospodarki. Prawo do pracy stanowi jedno z podstawowych praw obywatela. Już niedługo będziemy mogli o nim mówić, jako postulacie zrealizowanym, dzięki staraniom Porozumienia Jarosława Gowina.

3. Opodatkowanie cyfrowych gigantów

Gigantyczne światowe korporacje nie działają jak klasyczne przedsiębiorstwa, lecz potrafią skutecznie wywierać presję polityczną, a ich budżety często przekraczają budżety suwerennych państw. Z kolei, ich działania coraz bardziej te przypominają. Surfowanie po portalach społecznościowych jest dziś niemal podstawową czynnością dnia codziennego dla wielu ludzi. Cyfrowi giganci na wszelkie próby ich opodatkowania, reagują groźbą lub ich realizacją poprzez np. wyłączanie określonych krajów z dostępu do danych usług, jak było chociażby w przypadku Australii. W dobie Internetu rzeczy, takie działania są jak kiedyś odcięcie od mediów komunalnych.

4. Progresywny podatek majątkowy

Umotywowanie tego postulatu Młodej Lewicy było tak nacechowane emocjonalnie, że miało się wrażenie, iż następnym postulatem będzie przymusowa kolektywizacja burżuazyjnych majątków ziemskich. Trudno znaleźć przekonujące uzasadnienie dla progresywnego podatku majątkowego. Kupujący najczęściej nie mają najmniejszego wpływu na wartość swojej nieruchomości, bo ta uzależniona jest od inwestycji realizowanych w jej najbliższym sąsiedztwie. Będzie dochodziło do takich sytuacji, kiedy to nieruchomość kupiona X lat temu wskutek działań np. deweloperów wzrośnie znacząco na wartości do tego stopnia, że jego właściciel nie będzie mógł opłacić tak obliczanego podatku. Realizacja tego postulatu może w prosty sposób doprowadzić do powstawania enklaw zamożnych, np. w centrach miast, oraz enklaw biednych na przedmieściach. Kategorycznie nie ma naszej zgody na wprowadzenie tego rozwiązania, jako rodzącego nierówności społeczne.

5. Walka z rajami podatkowymi

Postulat o odprowadzaniu podatku od wypracowanych przychodów w Polsce jest w pełni zasadny. Musimy mieć jednak na uwadze, że pomysłów na unikanie opodatkowania jest wiele. I zawsze się znajdą, bowiem nasze prawo w tym zakresie jest tak rozbuchane, tak skomplikowane, że zawsze się znajdzie pole dla jakieś nowej konstrukcji optymalizacji. Jedynie proste prawo gwarantuje to, że od opodatkowania człowiek nie ucieknie. Tak jak jest to z podatkiem od nieruchomości. Jest prosty i trudno jest go obejść. Obowiązek ujawniania informacji na temat strategii podatkowych jest rozwiązaniem dobrym. Należałoby jednak sprecyzować funkcjonowanie tego typu instytucji.

6. Sklep socjalny w każdym powiecie

Dziś państwowy sklep spożywczy, jutro system kartkowy, a pojutrze puste półki. To już było i się nie sprawdziło. Zapytajcie dziadków, Młoda Lewico…

7. Odpowiedzialna polityka wobec przedsiębiorców

Ten postulat jest dla nas miłym zaskoczeniem. Dobrze jest obserwować wśród przedstawicieli Młodej Lewicy troskę o dobro przedsiębiorców. To rzadkość, a takie postawy należy z całą stanowczością wspierać. Instytucja vacatio legis to jedna z cech państwa demokratycznego. 6-miesięczne vacatio legis – idąc dalej – dla wszelkiego prawodawstwa, które nakłada na przedsiębiorców jakiekolwiek zobowiązania w formie pieniężnej, to bardzo dobry pomysł.

8. Firmy rozliczane przez Internet

Wzmożony rozwój cyfryzacji prędzej czy później doprowadzi do całkowitego przeniesienia administracji do przestrzeni wirtualnej. To krok ku ułatwieniu życia obywatelom. Ważne jest, aby wszelkie usługi publiczne znajdowały się możliwie na jednej platformie tak, aby każdy miał świadomość, gdzie jakie sprawy można załatwić. Kiedyś można było się zagubić w labiryncie urzędowych korytarzy, dziś istnieje ryzyko zgubienia się w przestrzeni wirtualnej urzędów, agencji i wszelkich instytucji.

9. Inkubator Przedsiębiorczości w każdym mieście

Młoda Lewica może w pełni liczyć na nasze poparcie tego postulatu. Inkubatory to miejsca, w których młody początkujący adept biznesu może poczuć się bezpiecznie. W naszych kraju funkcjonuje wiele inkubatorów przedsiębiorczości, lecz zazwyczaj dla tych większych graczy. Wolny rynek w Polsce jest stosunkowo młody,  a miejsce dla przedsiębiorców blisko domu to dobre rozwiązanie. Jednak to od władz lokalnych powinno zależeć stwierdzenie, czy w danej miejscowości taki inkubator jest rzeczywiście potrzebny. W bardzo małych miastach takie rozwiązanie może generować jedynie koszty, nie korzyści.

Świadczenia
1. Bezwarunkowy Dochód Podstawowy

Argumentacja opiera się o przeświadczenie, że w którymś momencie automatyzacja i postęp technologiczny zlikwiduje sens istnienia większości zawodów, a w związku z tym również miejsc pracy w danych branżach. Cóż, jakby to powiedzieli prawnicy – zdarzenie przyszłe i niepewne. Dopóki obserwujemy powstawanie nowych zawodów i specjalizacji, które jeszcze niedawno jeszcze nie istniały; dopóki bezrobocie nie jest żadnym poważnym problemem społecznym na niespotykaną skalę, dopóty z wprowadzeniem BDP powinniśmy się wstrzymywać. Warto też zastanowić się nad reformą zakresu usług publicznych. Skoro – przynajmniej w teorii – gigantyczne zyski największych podmiotów gospodarczych miałyby posłużyć jako główne źródło takiego świadczenia, to należy przygotować aparat skarbowy do rzeczywistej możliwości kontroli światowych gigantów, działających w naszym kraju, bo to dziś jest zupełną iluzją, także w przypadku UE.

2. Świadczenie minimalne 2000 zł dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów

Koszty związane z opieką nad osobami niepełnosprawnymi często wykraczają poza świadomość ludzi szczęśliwie niedoświadczających tego typu problemów w swojej rodzinie. Nawet w relatywnie najmniej skomplikowanych przypadkach obecna kwota świadczeń okazuje się być za niska. Miarą cywilizowanego państwa jest troska o tych, którzy z obiektywnie niepodważalnych przyczyn wymagają pomocy, a rodzina i bliscy nie są w stanie im jej zagwarantować. Osoby, które opiekują się potomstwem trwale niezdolnym do samodzielnego życia powinny mieć zagwarantowany stały dochód w postaci co najmniej płacy minimalnej. Z prostego powodu – one tak naprawdę są w pracy 24/7. Nie mają jednak fizycznie możliwości zarobkowania. Dyskusja nie powinna wychodzić od pytania „czy państwo powinno wspierać niepełnosprawnych?”, ale „jakimi zasobami finansowymi państwo powinno wspierać niepełnosprawnych?”. Jeśli wyliczenia i opinie ekspertów oraz osób bezpośrednio zainteresowanych taką pomocą wskazują na potrzebę zwiększenia określonych kwot, to powinniśmy iść w tym kierunku, jednak uwzględniając możliwości budżetowe państwa.

3. Tak dla 500+

Badania wskazują na jego pozytywne skutki, choćby w kwestii zmniejszenia skrajnego ubóstwa. Istotnie, wiele rodzin może sobie pozwolić na wydatki, które jeszcze kilka lat temu były poza ich zasięgiem. Ot, choćby zapewnienie wypoczynku dla swoich dzieci. Natomiast, jako program prodemograficzny 500+ się nie sprawdziło. O tym z mównicy mówił m.in. śp. Rafał Wójcikowski. Nie ulega jednak wątpliwości, że świadczenie 500+ na dobre zagościło w portfelach Polaków i stało się niemal oczywistym elementem planowania budżetu gospodarstwa domowego. W tych okolicznościach należy więc przyjąć zachowawczą i racjonalną postawę, zgodnie z którą program powinien trwać w niezmiennym kształcie dopóki nie pojawią się obiektywne i łatwo weryfikowalne dowody na jego makroekonomiczną szkodliwość. Inaczej moglibyśmy narazić się za zarzut złamania zasady ochrony praw słusznie nabytych.

Mieszkalnictwo

1. Publiczny deweloper

Ceny mieszkań są coraz wyższe. Wynika to z prostych zasad rynkowych. Po pierwsze, jeżeli podaż jest mniejsza niż popyt, to cena danego dobra musi być wyższa. Po drugie, niskie stopy procentowe zniechęcają do trzymania oszczędności w gotówce. Wielu zwraca się wtedy ku rynkowi nieruchomości. Z tych powodów, program mieszkalnictwa społecznego jest tak bardzo potrzebny. Młoda Lewico, on już jednak działa – nazywa się Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa (SIM). W odróżnieniu od poprzedników, jest on realizowany w ścisłej współpracy z samorządami, a także zapewnia JST finansowanie już od samego początku inwestycji. To ważne, ponieważ jedynie bogate gminy mogły sfinansować inwestycję ze swoich pieniędzy, wiedząc, że poczekają sobie na rozliczenie kosztów inwestycji. Teraz gmina dostaje na „dzień dobry” 3 miliony zł pod przygotowanie inwestycji oraz do 55% jej kosztów. Reszta pieniędzy pochodzi z niskooprocentowanego kredytu BGK i wpłat własnych przyszłych najemców. Ceny najmu takiego lokalu co do zasady muszą być poniżej wartości rynkowej. Tak, aby beneficjentami tego programu byli właśnie Ci, którzy nie są w stanie sprostać warunkom rynkowym, w szczególności mowa o młodych. Co ważne, najemca może dojść do własności (tego nie było w TBS-ach).

2. Maksymalna cena za najem

Maksymalna cena najmu lokalu jest absolutnie zrozumiała w programach mieszkalnictwa społecznego. Tak też jest w przypadku SIM-u, ponieważ te nie są nastawione na zysk, a jedynie zwrot inwestycji. Wysokość najmu jest uzależniona od dwóch czynników. Pierwszy określony jest w art. 28 ust. 1 Ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Drugi czynnik, gilotynujący, polega na tym, że cena najmu za 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu w ramach SIM nie może być większa niż 5% średniego kosztu wybudowania 1m2 inwestycji budowlanej, wyliczanego 2 razy w ciągu roku przez wojewodów osobno dla miasta wojewódzkiego i reszty województwa. Natomiast, to co proponuje Młoda Lewica to nie jest interwencja państwa, lecz wprost centralne planowanie. Zakładają oni zamrożenie cen dla wszelkiego rodzaju najmu. Ot, choćby w luksusowych dzielnicach miast. Ten pomysł jest kuriozalny!

3. Mieszkania przyjazne osobom z niepełnosprawnościami

Nowoczesna architektura musi uwzględniać niwelowanie barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych, w szczególności dla osób z dysfunkcjami motorycznymi. Takie też są ogólne trendy w branży. Do podjęcia tych działań, samorządy motywują choćby takie programy, jak Access City Award – przyznawana co roku nagroda Komisji Europejskiej tym miastom, które ciężko pracują nad poprawą dostępności. Natomiast, jako Młoda Prawica dostrzegamy potrzebę adaptacji do potrzeb tej grupy społecznej budynków użyteczność publicznej, które już są pobudowane. Powinien zostać powołany specjalny fundusz dotujący tego typu działania. Plus dla Młodej Lewicy za dostrzeżenie problemu.

Polityka międzynarodowa

1. Nadanie większych kompetencji Unii Europejskiej

Europa federalna to dobrowolne zrzeczenie się pełnego wpływu obywateli na własne państwo. To kompletne przeniesienie ośrodka decyzyjnego poza granice. Unia Europejska powstała jako wspólnota idei, jak i wspólnota gospodarcza. Europa Ojczyzn to najlepsza koncepcja integracji europejskiej, pozwalająca każdemu państwu członkowskiemu czerpać jak największe korzyści, ale jednocześnie nie szkodząc wspólnocie. Federalizacja to jeszcze więcej tego, co w Unii najgorsze – brukselskiej biurokracji. Nie takiej Europy chciał Schuman…

2. Europejska Płaca Minimalna

Jest to postulat, który byłby kamyczkiem do ogródka koncepcji federalizacji Europy. Natomiast, z punktu widzenia naszego regionu, doprowadzi do zubożenia i zastopuje nasz rozwój gospodarczy jako państwa. Przez realizację tego postulatu, utracimy swoją atrakcyjność gospodarczą. Poza tym, trudno ustalić satysfakcjonujące warunki dla całej Europy. Jeżeli spojrzymy na dane dotyczące płacy minimalnej w państwach członkowskich UE, to zobaczymy, że postulat Młodej Lewicy to czyta utopia – w Bułgarii płaca minimalna wynosi obecnie 332 euro miesięcznie, w Polsce 614, w Niemczech 1614, a w Luksemburgu aż 2002 euro. Jeżeli mielibyśmy odgórnie zrównać płace minimalne na terenie całej UE, to albo w biedniejszych państwach doszłoby do wysokiej inflacji, albo w państwach bogatszych doszłoby do obniżenia pensji mieszkańców.

3. Armia Europejska

To kolejny postulat, który służyłby przybliżeniu Unii Europejskiej do koncepcji federalizacji. Na to naszej zgody nie ma. Własna armia to bodaj jeden z największych atrybutów państwowości. Jest to symbol szczególnie ważny w Polsce, tak bardzo dotkniętej obcym jarzem i wojnami. Poza tym, patrząc po tym jak Unia jest nieskuteczna w sprawach ważnych, kiedy jej wartości stoją w kontrze z partykularnymi, krajowymi interesami największych państw członkowskich, nie wróżymy sukcesu armii europejskiej jako podmiotowi zdolnemu do realizacji swoich zadań. Formuła NATO jeszcze się nie wyczerpała, więc nie widzimy potrzeby dublowania kompetencji. Poza tym, należy pamiętać, że wśród członków UE są takie państwa jak Finlandia czy Austria, które są państwami neutralnymi, w związku z czym nie mogą angażować się w żadne ponadnarodowe sojusze i formacje zbrojne.

4. Europa socjalna, nie neoliberalna

Nie byłoby dziś mowy o Europie socjalnej, gdyby nie Europa neoliberalna. To właśnie wiara w wolny rynek, przedsiębiorczość i odpowiedzialność jednostki uczyniła Europę bogatą. Polska tak naprawdę jedynie przez rok reform Balcerowicza weszła w pełni na tę ścieżkę, co Europa przed laty – to skutek asekuracyjnych decyzji ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego.

5. Polska rzecznikiem Białorusi i Ukrainy na Zachodzie

Koncepcja słuszna. To, co się tyczy naszych wschodnich sąsiadów, niebędących członkiem Unii Europejskiej czy NATO, powinno leżeć w naszej gestii, nie państw Europy Zachodniej. W myśl zasady, nic o nas bez nas. Roli adwokata tych państw powinniśmy się podjąć jedynie za cenę zabezpieczenia swoich interesów.

6. Armia tylko zawodowa – nie dla poboru

Nie uważamy, że należy posyłać obywateli przymusowo w kamasze, ale racjonalnym wydaje się, aby każdy obywatel przeszedł swoiste przeszkolenie wojskowe, bez konieczności bycia skoszarowanym. Pamiętajmy, że w myśl art. 85 ust. 1 Konstytucji RP „obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny”.

7. Potępienie Nord Stream 2

Bardzo nas cieszy, że Młoda Lewica potrafi dostrzec jak wielkie zagrożenie dla polskiego bezpieczeństwa stanowi realizacja Nord Stream 2. Warto podkreślić, że ten projekt dowodzi, że nie ma czegoś takiego jak solidarność europejska – liczy się tylko interes narodowy. W tym przypadku Niemiec, których nie interesuje europejskie prawo, kiedy w grę wchodzą ich żywotnie interesy.

8. Kreowanie współpracy z Chinami w oparciu o Unię Europejską, Zakaz eksportu broni do państw, w których nie są respektowane prawa człowieka

Najbardziej rzuca się w oczy wyraźnie prochiński kurs Młodej Lewicy. Chcą większej współpracy z tak wspaniale propracowniczym krajem jak ChRL, gdzie jedynym prawem pracownika jest prawo do bycia zwolnionym. Co ciekawe, najpierw stawiają postulat większej współpracy z Chinami, w rozumieniu m.in. gospodarczo-militarnym, a później postulują zakaz eksportu broni do państw, w których nie są respektowane prawa człowieka, co właściwie przekreśla pierwszy postulat. Trochę tu brak konsekwencji.

9. Nie ma zgody na dalsze uzależnianie Polski od USA

Rozwijanie współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego to dobra propozycja, jednakże razem z tym postulatem Młoda Lewica przedstawia swoją fobię i uprzedzenia wobec Stanów Zjednoczonych. Choć z drugiej strony wcale to nas nie dziwi, patrząc na ich prochiński kurs. A fakty są takie, że to Stany Zjednoczone, a nie ChRL, są naszym sojusznikiem i partnerem handlowym, a także najsilniejszym członkiem NATO.

10. Modernizacja polskiej armii w oparciu o Polskie Zakłady Zbrojeniowe, WOT jako poszerzenie sił rezerwowych

Punkty dotyczące Wojsk Obrony Terytorialnej i modernizacji armii to nie są tematy związane z polityką międzynarodową. Musiała nastąpić pomyłka z klasyfikacją przy pisaniu programu.

11. Euronews

Sprawa 4-rzędna z punktu widzenia polskiej polityki zagranicznej. Traktujemy to jedynie jako ciekawostkę.

Prawa Pracownicze
1. 7-godzinny dzień pracy

Aktualny 8-godzinny model jest wystarczająco wydajny oraz zapewnia zrównoważony rozwój gospodarczy.  Obniżenie wymiaru tygodniowego czasu pracy będzie miała znamienne konsekwencje dla gospodarki sensu largo, natomiast nie przyniesie znaczącego odciążenia dla pracownika. Warto pamiętać, że urzędy publiczne i znaczna większość przedsiębiorstw mają wyznaczone w tygodni dni, w których działają dłużej tak, aby właśnie Ci, którzy nie kończą pracy przed 17:00 mogli skorzystać z ich usług. W zupełności chybionym postulatem jest oczekiwanie od pracodawcy, że zachowa on wynagrodzenia na poziomie 8-godzinnego dnia pracy przy przejściu na model 7-godzinny. Pracodawca wypłaca wynagrodzenie za czas, w którym pracownik pozostaje w gotowości świadczyć pracę na rzecz pracodawcy. Nie można przerzucać kosztów zmian legislacyjnych na przedsiębiorców – to zdecydowanie zła praktyka, której się sprzeciwiamy.

2. Powiązanie płacy minimalnej ze średnią krajową

Opieranie jakichkolwiek świadczeń o wskaźnik średniej jest złym pomysłem. Obrazowo mówiąc, ze średniej wynika, że Paweł jedzący marchewkę i Gaweł jedzący kurczaka, obaj spożywają potrawkę. Wyciąganie wniosków z uśrednienia zarobków najbiedniejszego z najbogatszym jest nieskuteczne. Płaca minimalna powinna być oparta o realne, rynkowe, statystyczne parametry, które jest w stanie opracować GUS. Do ustawodawcy należałoby ustalenie, od których konkretnie wskaźników to uzależnić. Nie powinno tu być pola dla polityki. Poza tym, konsekwencją rozbuchanej płacy minimalnej nie będzie ochrona socjalna pracownika, lecz – mówiąc brutalnie – pozbawienie go pracy.

3. Nie dla śmieciowego zatrudnienia

Umowy cywilnoprawne to po prostu inna forma zatrudnienia. Obiektywnie – ani gorsza, ani lepsza. Dla pewnej grupy pracowników, jak załóżmy młodzi do 26. roku życia zwolnieni z PIT-u czy studencie, którzy „z automatu” mają ubezpieczenie zdrowotne, takie umowy zlecenie są znacznie korzystniejszą formą zatrudnienia niż umowa o pracę. Pracownikowi należy pozostawić wybór. Kodeks Pracy przewiduje już szereg zabezpieczeń przed nieuzasadnionym zatrudnieniem na umowy na czas określony czy umowy cywilnoprawne, które z mocy prawa przekształcają podstawę powstania stosunku pracy na umowę o pracę.

4. 100% wynagrodzenia na L4

Stawka 80% wynagrodzenia na L4 nie ma funkcji karania za chorobę. To swoisty kompromis pomiędzy interesami pracownika a pracodawcy. Pamiętajmy, że pracodawca wypłaca pracownikowi wynagrodzenie za gotowość do świadczenia pracy na jego rzecz w wymiarze czasowym określonym w umowie. W czasie choroby pracownik najczęściej nie jest w stanie świadczyć pracy bez uszczerbku na jej jakości względem stanu sprzed choroby.  Utrzymanie wynagrodzenie na L4 realizuje funkcję opiekuńczą prawa pracy, stawką 100% zrównalibyśmy L4 z wynagrodzeniem za świadczoną pracę. To już na poziomie aksjologicznym budzi wątpliwości i rodzi poczucie niesprawiedliwości.

5. Zakaz darmowych staży

Choć nie popieramy postulatu w formie, której on wybrzmiał expressis verbis, to jednak został mimowolnie poruszony istotny problem, którym jest nieuzasadnione nadużywanie przez niektórych pracodawców darmowych staży. Sam staż to dobra konstrukcja – daje czas zarówno potencjalnemu pracownikowi na zastanowienie się, czy jest zainteresowany podjęciem danej pracy w danym zakładzie pracy, a pracodawcy pozwala wstępnie ocenić predyspozycje potencjalnego pracownika i zdecydować, czy aby na pewno chce z nim podpisać umowę.

6. Reprezentacja pracownicza w Radach Nadzorczych

W obecnym reżimie prawnym obecność reprezentacji pracowniczej w radach nadzorczych jest obligatoryjna tylko dla Spółek Skarbu Państwa w myśl art. 14 Ustawy o komercjalizacji. Prywatne podmioty czynią to fakultatywnie. Kodeks Pracy, zakładowe regulaminy pracy, wynagrodzenia czy układy zbiorowe pracy zdaje się, że w pełni zabezpieczają słuszny interes socjalny pracownika. Zadaniem rad nadzorczych jest pochylanie się nad kwestiami finansowymi, ogólnie kondycją rynkową firmy. Nie widzimy potrzeby, aby z mocy prawa musiała istnieć taka reprezentacja. Niemniej, rozważny przedsiębiorca z pewnością taką reprezentacją w tym gremium przewidzi.

Prawa Kobiet

1. Tak dla Konwencji Stambulskiej

Nie dla Konwencji Stambulskiej – żadna umowa międzynarodowa nie ma takiej mocy sprawczej, aby znieść przepisy prawa płynące choćby z art. 32 ust. 2, art. 33 ust. 1 Konstytucji czy też Kodeksu Karnego. Równość płci czy penalizacja stosowania przemocy jest trzonem polskiego systemu prawnego. Ratyfikacja bądź wypowiedzenie Konwencji Stambulskiej tego nie zmieni. Kobiety są w Polsce objęte ochroną przed przemocą. Natomiast, Konwencja w swoich postanowieniach często posługuję się pojęciem „gender”, które tłumaczymy na polski jako „płeć społeczno-kulturową”. Jest to pojęcie nieznane polskiemu porządkowi prawnemu. I to właśnie dlatego tak bardzo zależy Lewicy na utrzymaniu Konwencji. Dzięki temu zabiegowi, tylnymi drzwiami powstaje szansa na zmianę aksjologiczną pojęcia „płeć” (która pod reżimem panującej Konstytucji jest jasno określona w art. 18 i orzeczeniach TK), a dalej „małżeństwo”. To jest nieakceptowalne nawet dla centroprawicy, za jaką się uważamy.

2. Bezpieczne przerywanie ciąży

Wielką krzywdę wyrządzono społeczeństwu, podważając tzw. kompromis aborcyjny. Była to nieliczna sprawa, którą po ’89 roku udało nam się skutecznie rozwiązać. Otworzono natomiast puszkę Pandory. Mimo tego, nie ma i nie będzie zgody na stosowanie aborcji jako środka antykoncepcji. Miarą konserwatyzmu jest odpowiedzialność, a co za tym idzie ponoszenie konsekwencji swoich czynów. Każdy wie, czemu biologicznie służy seks i każdy wie, jakie są konsekwencje uprawiania seksu bez zabezpieczenia. Dostęp do najprostszej antykoncepcji, jaką są prezerwatywy, jest powszechny.  Jedynymi przypadkami, kiedy nawet konserwatysta jest w stanie zrozumieć dokonanie aborcji jest ochrona zdrowia i życia matki, wady letalne dziecka czy poczęcie dziecka wskutek przestępstwa – nie można zmuszać kobiet do heroizmu. Pamiętajmy jednak, że życie dziecka zaczyna się już w momencie zapłodnienia. Tak stanowi choćby art. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka czy orzecznictwo TSUE, które przypisuje godność człowieka zarodkowi. Młoda Lewica nie ma silnych argumentów prawnych w tej sprawie…

3. Zmiana definicji gwałtu

Zmiana definicji gwałtu na taką, w której brak jest obiektywnego kryterium, pozbawionego elementu uznaniowości, jest rozwiązaniem mogącym prowadzić do wielkiej skali nadużyć i niesprawiedliwych wyroków.  Ta koncepcja byłaby akceptowalna, gdyby do Kodeksu Karnego wprowadzić expressis verbis przestępstwo fałszywego oskarżenia o gwałt, zagrożone np. połową kary przewidzianej dla przestępstwa gwałtu. Fałszywe oskarżenia o gwałt to zjawisko dosyć nieuchwytne, jednak próby podjęcia jego estymacji w Wielkiej Brytanii w latach 2008-2009 przyniosły zatrważające wnioski – aż 12% oskarżeń o gwałt można było zakwalifikować, jako fałszywe oskarżenia. Raport został opracowany przez brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości.

4. Koniec z klauzulą sumienia

Nie można łamać ludziom kręgosłupów moralnych. Życie w zgodzie ze swoimi przekonaniami jest objęte konstytucyjną ochroną. Jednak, w przypadku kiedy prawo pozwala obywatelowi na dane zachowanie, nikt nie ma prawa go tego uprawnienia pozbawić. W tego typu sytuacjach, kiedy dochodzi do konfliktu na gruncie etycznym, osoba świadcząca usługi publiczne ma obowiązek wskazać alternatywny sposób rozwiązania tego problemu, choćby poprzez odesłanie do innego punktu świadczącego określone usługi. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie przestrzegania prawa. Trzeba doprowadzić do sytuacji, kiedy wskazanie alternatywnego rozwiązania nie będzie zależne od woli drugiego człowieka, lecz zostanie systemowo rozwiązane poprzez np. powszechne bazy danych o dostępności pewnego rodzaju usług.

5. Skuteczne egzekwowanie alimentów

Wprowadzone za rządów Zjednoczonej Prawicy rozwiązania w tym zakresie są wyjątkowo skuteczne, całościowe i kompleksowe. Po zmianie przepisów prawa karnego związanego z pociąganiem do odpowiedzialności osób, które uchylają się od płacenia alimentów, ściągalność alimentów do Funduszu Alimentacyjnego wzrosła przeszło 2,5-krotnie, o ponad 160 procent zwiększyła się ilość wpłacanych kwot alimentów w stosunku do stanu prawnego i faktycznego sprzed zmiany tychże przepisów, jeżeli chodzi o walkę z niepłaceniem alimentów. Trudno byłoby znaleźć płaszczyznę, do poprawienia systemu na gruncie przepisów prawa. Trzeba zapewnić jedynie jego prawidłowe egzekwowanie.

6. Urlop rodzicielski

Urlop rodzicielski trwający 360 dni jest kuriozalnym pomysłem. To tylko przyniesie skutki odwrotne do zamierzonych. Kobiety zostaną wyrzucone poza rynek pracy, a zajście w ciążę będzie stanem wysoce piętnowanym przez pracodawców. To jest propozycja niezwykle szkodliwa.

7. Jawność płac

Jawność płac to pomysł, który będzie kolejnym zarzewiem konfliktów społecznych i będzie prowadził do stygmatyzacji ze względu na posiadany majątek. Jest to postulat wymierzony wprost w wolny rynek, kapitalizm. Zakłada podprogowo, że złe jest posiadania majątku, zły jest stan dyferencjacji zarobków. Łamie wszelkie podstawowe zasady, jak choćby prawo do ochrony prywatności.

8. Rząd parytetowy

Dostęp do urzędów publicznych powinien być limitowany jedynie posiadanymi umiejętnościami, doświadczeniem czy wykształceniem. Nie ma tu miejsca na inne czynniki. Istnienie parytetów jest naszym zdaniem obraźliwe, bowiem zakłada, że kobieta nie jest w stanie spełnić któregoś z trzech przytoczonych cenzusów. Polska może się poszczycić jednym z najwyższych w Europie wskaźnikiem sprawowania przez kobiet stanowisk kierowniczych. Tworzymy sztuczne obwarowania, które niczemu nie służą. W odniesieniu sukcesu liczą się jedynie twarde kompetencje i trochę szczęścia – tego jednak droga Młoda Lewico nie da się zadekretować.

9. Finansowanie in vitro

Trudne problemy, wymagają odważnych rozwiązań. Powinniśmy się oswajać z myślą powszechnego stosowania metody in vitro i jej państwowego dotowania w celu pokonania problemów z demografią, które się cały czas pogłębiają.

10. Centrum Zdrowia Reprodukcyjnego

Centrum Zdrowia Reprodukcyjnego to postulat warty poddania pod debatę

11. Rozwój żłobków i przedszkoli

Samorządy prowadzą bezpłatne żłobi i przedszkola – ten postulat jest już dawno spełniony. Natomiast powinniśmy zrobić wszystko, aby były one jak najbardziej ogólnodostępne. Jest to element państwa prorodzinnego.

Edukacja

1. Nowoczesny program nauczania

Już w okresie międzywojennym wielu pedagogów dążyło do zmiany tradycyjnego systemu kształcenia – zwracano uwagę na niezgodności pomiędzy realizowanym przez szkołę programem dydaktyczno-wychowawczym a faktycznymi potrzebami uczniów i społeczeństwa. Jedną z przeciwniczek tradycyjnego systemu kształcenia była Helen Parkhurst. Według niej tradycyjna jednostka lekcyjna nie odpowiada żadnym zasadom pedagogiki naukowej oraz przeczy efektywnej organizacji pracy. W trakcie jednej godziny lekcyjnej na nauczyciela oraz uczniów nałożone jest zbyt wiele obowiązków – realizacja zakresu nauczania, wychowania, organizacji pracy, kontroli jej przebiegu itd. Prowadzi to do nieuwzględniania indywidualności ucznia, gdyż zwykle nie starcza na to czasu. Innym przeciwnikiem klasowo-lekcyjnego systemu kształcenia był niemiecki pedagog – Peter Petersen. Problem podniesienia jakości edukacji do współczesnych wymagań jest również szeroko rozpatrywany w większości raportów międzynarodowych, m.in raport UNESCO pod red. J. Delorsa „Edukacja: jest w niej ukryty skarb (1998)”, raport Komisji Europejskiej „Nauczanie i uczenie się – na drodze do uczącego się społeczeństwa (1997)”. Ich autorzy stwierdzają, że aby umożliwić uczniom aktywny udział w procesie kształcenia należy stosować odpowiednie metody nauczania. Szkoła powinna przede wszystkim pobudzać uczniów do poszukiwania wiedzy i samokształcenia. Narzucenie na uczniów dodatkowych projektów oraz warsztatów przy obecnym systemie edukacji nie będzie rozwiązaniem zadowalającym. To wciąż system, w którym nie starcza czasu na realizację zadań, jest problemem.

2. Odchudzenie podstawy programowej

Martin Stiburski, twórca idei Szkoły Minimalnej oraz pedagog, zauważył, że „przez nadmierną precyzyjność, szczegółowość, często rodzi się niezrozumienie tematu, wręcz wstręt do niego. To w późniejszym życiu może skutkować uwierzeniem takiej osoby w różne koncepcje teorii spiskowych. I nagle uczeń, który szczegółowo miał wykładaną lekcję o grawitacji, ale nie przyswoił naturalnie tego materiału, a jedynie go wykuł, w przyszłości uwierzy w koncepcję Płaskiej Ziemi. Czy chcemy nawałem szczegółowości/precyzyjności wychowywać płaskoziemców?”. Podstawa programowa powinna zostać przebudowana tak, aby na zajęciach podstawowych nie wymagać od uczniów szczegółów z każdego przedmiotu tylko zrozumienia tematu, a program ze szczegółami realizować na rozszerzeniach.

3. Edukacja seksualna

Z przeprowadzonych badań wynika jasno, że usystematyzowanie wiedzy seksualnej dla grupy jest błędem. Seksualność jest kwestią indywidualną każdego człowieka i każdy człowiek przeżywa ją na swój unikatowy sposób, w swoim unikatowym czasie. W pracy „Seksualność” Jutta Kossata, indywidualizm stawiany jest jako podstawowa wartość w zrozumieniu seksualności. W wielu wypadkach mógłby również zaszkodzić w rozwoju seksualnym części młodzieży. Lekcje WDŻ nie mają sztywnego programu zajęć. Są one nieobowiązkowe, co powoduje, iż osoby same mają możliwość dostosować je do swoich aktualnych potrzeb i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Nie ma natomiast przymusu poznawania tych aspektów seksualności, na które część uczniów może nie być gotowa.

4. Podwyżki dla nauczycieli

Nauczycielki i nauczyciele powinni mieć zapewnione godne wynagrodzenie. Z tym w pełni się zgadzamy. Zdajemy sobie jednak sprawę, iż budżet państwa nie jest z gumy, a zasoby w gospodarce są ograniczone. Nie wierzymy w rewolucję. Dlatego też uważamy, iż zarobki nauczycieli powinny być stopniowo podnoszone w sposób systematyczny. W dodatku, musi to być powiązane możliwością ewaluacji jakości pracy samych nauczycieli. Każdy z nas spotkał na swojej drodze w szkole nauczyciela, którego jakość pracy i zaangażowania można poddać w wątpliwość. W takich sytuacjach, dyrektor powinien działać, jak przedsiębiorca, który powinien mieć możliwość jak najlepszego doboru kadr. Karta Nauczyciela dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych generalnie nie przewiduje takiego rozwiązania. Dyrektor w praktyce nie jest w stanie zwolnić nauczyciela, którego praca pozostawia wiele do życzenia, jeżeli do zwolnienia nie dochodzi wskutek zmian organizacyjnych w szkole czy długotrwałej choroby nauczyciela. Podwyżki nie za sam fakt bycia nauczycielem, ale za zaangażowanie i osiągnięcia.

5. Psycholog w każdej szkole

Ze względów kadrowych nie ma takiej możliwości, aby w każdej szkole była pełna opieka psychologiczna. Nie każda placówka jest również w stanie zapewnić finansowanie dla tego typu specjalisty. Dlatego też, pomimo pełnego zrozumienia i wrażliwości na potrzeby psychologiczne młodzieży, nie widzimy w tym momencie realnej możliwości zapewnienia w każdej placówce tego typu wsparcia.

6. Młodzieżowa Rada w każdym powiecie

Nie w każdym powiecie jest możliwość utworzenia takiej rady. Częściowo ze względów kadrowych – w niektórych miastach tak, jak szybko takie rady powstawały, tak szybko stawały się ciałem martwym. Nie da się zmusić młodzieży do tworzenia takich rad i działania w ich ramach. Powstają one tam, gdzie jest taka inicjatywa.

7. Darmowe posiłki w szkole

Trudno jest zaplanować pracę kuchni, nie znając realnego zapotrzebowania, które byłoby bardzo płynne przy realizacji postulatu darmowych posiłków dla każdego ucznia w danej placówce. Dla dzieci z ubogich rodzin, w wielu szkołach, jak nie we wszystkich, zapewniony jest darmowy posiłek. Najczęściej takie rozeznanie w sytuacji materialnej uczniów robi pedagog szkolny. Wyżywienie dziecka to jednak przede wszystkim jeden z absolutnie podstawowych obowiązków rodzica. Natomiast, rozwiązania systemowe w tym zakresie powinny być podejmowane na poziomie organów prowadzących szkoły, czyli poszczególnych szczebli samorządu terytorialnego. Nie w każdej placówce jest możliwość zjedzenia posiłku. Wiele placówek, które posiada stołówki stwarza możliwość zjedzenia posiłku za niewielką opłata, a czasem i bezpłatnie.

8. Dwa języki obce od 4 klasy szkoły podstawowej

W wielu szkołach istnieje możliwość nauki dwóch, a nawet trzech języków obcych już od 3 klasy podstawówki. Kwestie te powinny być dostosowane do możliwości kadrowych danej placówki. Program nauczania języków obcych został skonstruowany tak, aby nauka języka opierała się głównie na komunikatywności. Stąd też nie rozumiemy, w jaki sposób Młoda Lewica chce zwiększyć poziom nauczania, który w każdej placówce na świecie jest podobny dla nauczania języków.

9. Prawo w szkole

Prawo oświatowe stwarza możliwości zaskarżenia placówki o łamanie praw ucznia do Kuratorium. Na straży dobrego traktowania swoich pociech, czuwają także rodzice. Z pewnością podejmują oni działania, kiedy dostrzegą nieprawidłowości.

10. Większe kompetencje dla samorządów uczniowskich

W pełni popieramy ten postulat Młodej Lewicy. Samorządy Uczniowskie powinny być partnerem dla władz szkoły.

11. Ograniczenie zadań domowych

Repetitio est mater studiorum – tę prawdę znali już starożytni. Powtórki są niezwykle istotne dla utrwalania wiedzy. Niemniej, to nie może przybierać formy drugiego pobytu w szkole, lecz w domu. Nauczyciele w tym względzie często nie znają umiaru, zdaje się, że przekonał się o tym chyba każdy polski uczeń.

12. Prawdziwa godzina wychowawcza

Godziny wychowawcze – jak sama nazwa wskazuje – są czasem, w którym w pełni dysponuje wychowawca. Nie posiadają one sztywnych ram ani programu nauczania. Wychowawca podczas tych godzin ma możliwość sprawdzić sprawy bieżące klasy, w tym wyjaśnić kwestie frekwencyjne czy rozwiązać klasowe konflikty oraz indywidualne problemy uczniów. Nie da się zadekretować zaangażowania dyrektora. Egzekwować to powinien dyrektor placówki.

13. Edukacja Społeczna

Pełna zgoda z Młodą Lewicą. Brakuje nam edukacji obywatelskiej, ażeby uczeń poza pierwiastkowaniem potrafił wypełnić PIT, obliczyć swoją zdolność kredytową czy znać podstawowe prawa obywatelskie.

14. Opieka dentystyczna dla wszystkich uczniów i uczennic

Kazus analogiczny do psychologa w każdej szkole.

15. Tęczowy Piątek pod patronatem ministerstwa

Szkoły są miejscem nauki i rozwoju uczniów. Nie są zaś miejscem, w którym lewica może propagować swoje postulaty wśród młodych ludzi, swój system wartości,  który w sferze światopoglądowej, w szczególności sferze ludzkiej seksualności, stoi w kontrze do wartości wyznawanych przez przytłaczającą większość społeczeństwa. Respektując konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, ten postulat może zostać zrealizowany w danej placówce jedynie za zgodą większości rodziców uczniów.

16. Poprawa ergonomii nauki

Pełna zgoda z Młodą Lewicą.

17. Nauka polskiego języka migowego dla wszystkich

Nauka języka migowego jest łatwo dostępna i w większości przypadków nie wymaga ponoszenia opłat. Istnieje wiele ośrodków, w których tego typu zajęcia odbywają się, także w szkołach. Organizacja obowiązkowych zajęć w tym zakresie wymagałaby zbudowania specjalnej kadry pedagogicznej, która miałaby odpowiednie przygotowanie do prowadzenia tego typu zajęć. Poza tym, dlaczego mielibyśmy do tego przymuszać młodzież?

18. Ogródki i farmy przy szkołach

Odpowiedzialność, która ciąży na barkach wychowawców nie jest z gumy i dokładanie kolejnych obowiązków związanych z prowadzeniem ogródka nie będzie pozytywnie wpływać na uczniów. Choć idea brzmi szlachetnie, nie jest możliwe zorganizowanie tego typu zajęć w polskich warunkach.

Prawa Zwierząt

1. Rzecznik Praw Zwierząt

Obecnie kontrolę nad dobrostanem zwierząt prowadzą głownie organizacje pozarządowe, stowarzyszenia i fundacje. Właściciele zwierząt są jedyną grupą społeczną w Polsce, której własność odbierana jest przez inne grupy, a nie przez aparat państwa. Sprawa ta powinna zostać uregulowana, aby wykluczyć nadużycia czy interesy prywatne pozapaństwowych podmiotów. Pamiętajmy jednak, że o ile prawo słusznie roztacza swój parasol ochronny nad zwierzętami, to te jednak nie są samoistnymi podmiotami tego prawa. Powołanie Rzecznika Praw Zwierząt, niejako substytut Rzecznika Praw Obywatelskich dla zwierząt, niesie za sobą ryzyko powolnego wprowadzania tylnymi drzwiami lewicowej instytucji obywatelstwa dla zwierząt.

2. Zakaz chowu klatkowego

Lepsze życie kur – tak, zakazy – nie. Chów klatkowy kur niosek urąga jakimkolwiek standardom. Całe ich życie polega na jedzeniu i znoszeniu jaj w ciasnych zautomatyzowanych klatkach w zamkniętych halach produkcyjnych. Wiele badań potwierdza, iż poziom życia kury wpływa bezpośrednio na jakość jajka. Czy zakaz to jedyne rozwiązanie? NIE! Polska jest dużym producentem i eksporterem jaj i drobiu. Zakaz chowu klatkowego może być dużym wyzwaniem dla krajowych hodowców. Co trzecie jajko produkowane w naszym kraju trafia za granicę. Wycofanie jaj z chowu klatkowego w ciągu kilku lat zapowiedziały już wszystkie duże sieci handlowe, jak Biedronka, Lidl, Auchan, Carrefour czy Aldi – także w przypadku składu produktów marki własnej. Producenci żywności też idą tą drogą. Alternatywą są jaja z chowu ściółkowego, wolnowybiegowego i farm ekologicznych. Przy tego typu trendach, sam wolny rynek wymusi na hodowcach zmiany w zakresie chowu, jeżeli producenci będą chcieli dalej prowadzić swoje biznesy. Zmiany w strukturze produkcji nie powinny zachodzić w skutek działań administracyjnych.

3. Zakaz polowań

Chciałoby się powtórzyć za klasykiem: „łosie, jelenie, sarny, dziki, lisy, borsuki, kuny, jenoty, wilki i rysie. Z ptaków: kuropatwy, bażanty, dzikie kaczki, gęsi, łyski, bekasy i cietrzewie” – polowania to tradycja, która sięga setek lat. Od dawna myśliwi na terenie całego kraju dbają o zachowanie równowagi w przyrodzie. Według Ustawy Prawo łowieckie, Łowiectwo oznacza ochronę zwierząt łownych i gospodarczych w zgodzie z zasadami ekologii oraz racjonalnej gospodarki rolnej, leśnej i rybackiej. Zostanie myśliwym to konieczność odbycia rocznego stażu, niełatwy egzamin, a później zgłaszanie każdego wyjścia, udowadnianie celowości oddania każdego strzału, a przy stratach rolniczych pokrywanie szkód rolnych wyrządzonych przez zwierzęta. Zadbajmy o to , aby polowania odbywały się zgodnie z przepisami, z szacunkiem do natury oraz w pełni bezpiecznie. Poza tym, zwierzę odstrzelone na cele – nazwijmy to – spożywcze jest najbardziej ekologiczne, zgodne z naturą. Dziwi, że lewica tak zacięcie walczy z myśliwymi, a mało robi w zakresie chowu przemysłowego…

4. Zakaz cyrku ze zwierzętami

Liczne kontrole w cyrkach wskazały na przypadki łamania zasad praw zwierząt. Każde niewłaściwe traktowanie zwierząt cyrkowych należy penalizować. Aparat państwowy powinien zadbać o to, żeby ich dobrostan był utrzymany na jak najwyższym poziomie. Zwierzęta występujące w cyrku to często dzikie, lub niespotykane w tej części świata gatunki. Każdy taki okaz to spora inwestycja zarządców cyrku. W interesie cyrkowców leży to, ażeby zwierzęta biorące udział w pokazach żyły jak najdłużej, a zatem były zawsze dobrze traktowane. Wolny rynek jest  skuteczniejszy niż zakazy. Jeżeli odbiorcy takich rozrywek będą wybierać cyrki bez udziału zwierząt, problem zostanie rozwiązany.

5. Stop cierpieniu zwierząt

Ustawa o ochronie zwierząt na JST nakłada obowiązek wyłapywania i zapewniania opieki bezdomnym czworonogom. Są to niemałe koszty nałożone na samorządy. Sterylizacja i kastracja bezpańskich psów nie poprawia kondycji finansowej samorządów. Pamiętamy jednak, że każdy właściciel ponosi odpowiedzialność za swoje zwierzęta i to właściciel powinien ponosić wszelkie koszty. Jeżeli jest on nieznany, Straż Miejska lub Gminna powinna dołożyć wszelkich starań, aby zidentyfikować taką osobę.

6. Zakaz trzymania psów na łańcuchach

Według polskiego prawa regulującego możliwość trzymania psa na łańcuchu, pies nie może być przetrzymywany na łańcuchu dłużej niż 12 godzin na dobę, uwięź nie może powodować cierpienia lub uszkodzeń ciała, możliwość ruchu nie powinna być ograniczana łańcuchem, łańcuch nie powinien być krótszy niż 5m. Ponadto Ustawa o ochronie zwierząt mówi również o obowiązkach właściciela względem zwierząt domowych trzymanych na uwięzi. Prawo mamy odpowiednie, nie zawsze jednak jest ono egzekwowane. Całkowity zakaz trzymania zwierząt domowych na łańcuchach w niektórych przypadkach może być wprost niebezpieczne, w szczególność na wsiach, gdzie gospodarstwa często nie są ogrodzone albo ogrodzenie nie stanowi żadnej bariery dla psów niebezpiecznych. Powinniśmy szukać rozwiązań poprawiających egzekwowanie prawa, a nie tworzyć nowe przepisy.

7. Zakaz fajerwerków

Problem miejski tej sprawy rozwiązuje część samorządów grodzkich, podejmując odpowiednie uchwały ograniczające używanie sztucznych ogni na danym terenie. Młoda Prawica to organizacja prosamorządowa, uważamy że sprawy nie da się rozwiązać na poziomie centralnym. Powinna decydować społeczność lokalna.

8. Dość z cierpieniem zwierząt transportowych

Zwierzęta pociągowe np. na Podhalu czy w Krakowie to stały element turystyki. Popieramy walkę z cierpieniem tych zwierząt! Należy stworzyć warunki pozwalające na utrzymanie ich w wysokim dobrostanie, zapewniając czas na odpoczynek, dostęp do wody i jedzenia, kontrolowanie ilości osób, ciężaru jakie przewożą.

9. Zakaz reklamowania mięsa

Wegetarianizm to stale rosnący trend w polskim społeczeństwie. Spożycie mięsa w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski, z roku na rok spada. Nie zmienia to faktu, iż nadal większość osób wybiera mięso i inne produkty pochodzenia odzwierzęcego do swojej diety. W przestrzeni publicznej reklamowane są alkohol, suplementy diety, pożyczki „chwilówki” – wszystkie te produkty i usługi nie wydają się bardziej szkodliwe społecznie od spożywania mięsa. Niezależnie od naszego stosunku do wegetarianizmu, pomysł zakazu reklamowania mięsa wzbudza kontrowersje. Mówiąc wprost, jest absurdalny.

Społeczeństwo

1. Legalizacja marihuany

Na użytek prywatny – jak najbardziej. Kontrowersyjną kwestią pozostaje obrót oraz ramy prawne regulujące handel marihuaną. Z pewnością powinien on podlegać ścisłym regulacjom z uwzględnieniem odległości od lokalizacji skupiających dzieci i młodzież tak, jak ma to miejsce w Ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Warto pomyśleć o innych zagrożeniach – co z imprezami masowymi? W takich okolicznościach kontrola ilości sprzedawanej marihuany byłoby wręcz niemożliwa do zweryfikowania.
Należy jednak pochwalić Młodą Lewicę za zwrócenie uwagi na ekonomiczną stronę całego przedsięwzięcia. Faktycznie, wpływy do budżetu państwa tytułem podatku nałożonego na marihuanę z pewnością przyniosą wymierne korzyści. Utrzymywanie dotychczasowego stanu rzeczy, czyli de facto dalsze przyzwalanie na handel tą substancją w „podziemiu” powoduje paradoksalnie więcej problemów niż korzyści.

2. Mandaty progresywne

Oczekiwany skutek brzmi dobrze i intuicyjnie wiele osób może uznać go za słuszny – osoba zarabiająca średnią krajową odczuje mandat w takim samym stopniu jak człowiek wysoko sytuowany i vice versa. To rozwiązanie rodzi jednak poważne wątpliwości innej natury. Skoro kara ma być uzależniona od zarobków, to do jakiego stopnia funkcjonariusze policji powinni mieć uprawnienia w zakresie „prześwietlania” naszych finansów? Powstanie system? Jak sprawny musi być to system, aby dosłownie zawsze był na bieżąco z sytuacją finansową? Co, jeśli Jan Kowalski właśnie jechał do pracy złożyć/odebrać wypowiedzenie i za miesiąc jego sytuacja zmieni się diametralnie? Czy system to uwzględni? Czy uwzględni również mniej mierzalny fakt, że sama kwota, jaką zarabiamy, nie świadczy jeszcze o naszej zamożności? Gdzie w tym wszystkim miejsce na holistyczną analizę sytuacji ze zwróceniem uwagi na zobowiązania finansowe, liczbę osób na utrzymaniu, stałe koszty życia, itd.? Zarobki to tylko i aż jeden z wyznaczników. Nie pozwala on na stuprocentowe potwierdzenie słuszności danej kwoty mandatu. Takie potwierdzenie wymaga dokładnego przestudiowania całej sytuacji majątkowej jednostki, a to z kolei musi być podparte daleko idącą ingerencją państwa. Na to naszej zgody nie ma, nie chcemy państwa omnipotentnego, które wie o nas więcej niż rodzina.

3. Obowiązek stałego noszenia munduru i ciągłego rejestrowania kamerą czynności służbowych przez funkcjonariuszy

To prawda, funkcjonariusze powinni nosić kamerki nagrywające podejmowane przez nich czynności. Pozwoliłoby to uniknąć wielu kontrowersji i wieloletnich spraw w sądzie, które są proste, ale ich natłok paraliżuje ich działanie. Jednak budzi wątpliwości to, czy dosłownie wszyscy policjanci zostaliby wyposażeni w rejestratory bez uwzględnienia specyfiki pełnionej służby? Czy wyłączone z rejestrowania zostałyby newralgiczne interwencje, które z różnych powodów nie powinny zostawać uwiecznione? Czy społeczeństwo otrzymałoby odpowiednią rękojmie bezpieczeństwa zgromadzonego materiału, który byłby w sposób fachowy zabezpieczony? Powątpiewamy w gotowość Polskiej Policji do masowego przetrzymywania takich danych w odpowiedni sposób zabezpieczonych oraz w odpowiednie przeszkolenie na masową skalę wszystkich policjantów odpowiedzialnych za ich przetwarzanie. Ten postulat należy potraktować nie jako kosmetykę, ale bardzo daleko idącą zmianę w funkcjonowaniu służby odpowiadającej za nasze bezpieczeństwo.

4. Postawmy na resocjalizację w więziennictwie

To postulat, z którym nie sposób się nie zgodzić. Sam pobyt w izolacji jest karą dla tego, kto popełnił przestępstwo, natomiast w przypadku, kiedy nie mamy do czynienia z przestępstwami najcięższego kalibru, systemowo powinniśmy uczynić wszystko, aby taki człowiek mógł wrócił na łono społeczeństwa. Natomiast, nie można udawać, że wielokrotny zabójca czy gwałciciel nadaje się kiedykolwiek do takiego powrotu. Trzeba pamiętać, że często takie przestępstwa nie są podyktowane chorobą, lecz stanowią osobowość człowieka. Osobowości nie da się leczyć. Pobyt w zakładzie karnym jednostki, co do której wiadomo, że za swojego życia ukończy odbywanie kary, nie może zakończyć się uczynieniem z tej jednostki obywatela w pewien sposób dysfunkcyjnego do życia w społeczeństwie, wykluczonego choćby poprzez nieuczestniczenie w zachodzących zmianach, jak np. postęp informatyczny.

5. Zwiększenie ochrony prawnej dla whistleblowerów

Niezaprzeczalny fakt jednostkowego istnienia niesprawiedliwych, nielegalnych i nieuczciwych  praktyk biznesowych nie powinien służyć jako pretekst do tworzenia dychotomicznego postrzegania rzeczywistości, w której przedsiębiorca/pracodawca jest potencjalnie destrukcyjnym, nieuczciwym i krwiożerczym człowiekiem, myślącym tylko o działaniu na granicy prawa i określonych norm, a pracownik – bądź osoba z otoczenia firmy – to dobry stróż wartości, mający na sercu szczytną walkę o zbawienie całego świata. Stopień nadużyć, naciąganych informacji, wykorzystywania pojedynczych domysłów/podejrzeń może się okazać o wiele gorszy i bardziej kosztowny niż cel, jaki przyświęca temu pomysłowi.

6. Wsparcie dla Ochotniczych Straży Pożarnych

Idea OSP jest silnie zakorzeniona w lokalnych społecznościach reprezentowanych przez samorząd terytorialny, dlatego lepiej działać w myśl zasady, iż państwo przeznacza daną kwotę  według określonego kryterium, a samorząd we własnym zakresie dysponuje tymi środkami. Stworzenie scentralizowanego i odgórnego systemu miałoby sens, gdyby założyć, że wszystkie OSP identyfikują się identycznymi potrzebami, ale w różnej skalach. Tymczasem inna pomoc będzie potrzebna strażakom funkcjonującym np. na terenach zalewowych, a inna w pozostałych przypadkach. Program Młodej Lewicy w tym zakresie nie przejawia żadnego zarysu koncepcji tego wsparcia.

Rolnictwo

1. Program wsparcia dla rolnictwa ekologicznego

Żywność ekologiczna jest droga z prostego powodu – to się po prostu opłaca. Popyt jest duży, mimo zaporowych cen. Co warte podkreślenia, to żywność ekologiczna, w rozumieniu wysokiej wartości odżywczej, bez chemii, to nie powinny być artykuły premium, lecz powszechny standard. Osiągnąć to można nie poprzez dopłaty, lecz wprowadzenie wyższych standardów jakościowych dla sprzedawanych produktów.

2. Ubezpieczenia i emerytury rolnicze

Problemem są niskie świadczenia emerytalne, które wynikają z niskich składek, jakie  odprowadzają rolnicy. Jak wiadomo, wyższe składki to wyższe świadczenia. W ubezpieczeniu społecznym rolników funkcjonują na odrębnych zasadach finansowych dwa rodzaje ubezpieczenia. Pierwsze to ubezpieczenie emerytalno-rentowe, finansowane w przeważającej części z dotacji budżetowej, uzupełnionej dochodami ze składek ubezpieczonych rolników. Drugie to ubezpieczenie wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie. Realizację świadczeń z tego ubezpieczenia gwarantują jedynie składki od rolników, gromadzone w Funduszu Składkowym Ubezpieczenia Społecznego Rolników. Natomiast oferta dodatkowych ubezpieczeń w KRUS jest bardzo mała i obejmuje małą grupę ludzi. Brak oferty, dzięki której rolnicy mogliby podnieść swoje emerytury poprzez dodatkowe odprowadzanie składek, stanowi problem. Rozwiązania takie proponują inne komercyjne przedsiębiorstwa, lecz te – w przeciwieństwie do KRUS – nie cieszą się zaufaniem rolników i środowiska rolniczego. Furtką może być poszerzenie oferty, dzięki której to rolnicy fakultatywnie mogliby decydować o poszerzeniu pakietu świadczeń oraz ubezpieczeń, korzystając przy tym ze swobody wyboru.

3. Średni europejski poziom płac w rolnictwie

Oczywiście, nieprzerwanie należy kłaść nacisk na wyrównywanie różnic w dopłatach bezpośrednich pomiędzy polskimi rolnikami a rolnikami z Europy Zachodniej. Należy jednak pamiętać, iż są to dopłaty pełniące przede wszystkim funkcje stabilizacyjne, podobnie jak bardzo dobrze funkcjonująca pomoc suszowa. Oprócz stabilizacji, polskie rolnictwo potrzebuje przede wszystkim wsparcia, którego celem jest zrównoważony rozwój polskiej wsi. Takim wsparciem jest właśnie tzw. „drugi filar”, który okazuje się być ważniejszy i bardziej efektywny niż wspomniane dopłaty, ponieważ to dzięki niemu oraz ambicji i ciężkiej pracy rolników w naszych gospodarstwach dużą rolę odgrywają najnowocześniejsze maszyny, które są realną pomocą dla gospodarstw, zarówno tych małych jak i większych.

4. Ograniczenie osuszania bagien i torfowisk

Ten postulat Młodej Lewicy uważamy za słuszny. W naszej florze za dużo jest pewnych monokultur. W szczególności widać to po niskiej bioróżnorodności lasów, przez co te nie są w stanie zatrzymać wody z uwagi na płytki system korzeniowy. To ważny czynnik z walką z coraz częściej nawiedzającą nasz kraj suszą.

5. Programy stypendialne dla kandydatów na zaoczne studia rolnicze

Młody i dobry rolnik, to rolnik stale podnoszący swoje kompetencje, poziom technologiczny swojego gospodarstwa. Rolnik wykształcony, chętny do nabycia nowych umiejętności. Do takiego stanu rzeczy prowadzą liczne programy m.in. premie dla młodych rolników, gdzie dużą rolę odgrywają punkty za udział w szkoleniach podnoszących kwalifikacje. Takich przykładów wsparcia młodych ludzi wybierających drogę rolnictwa jest o wiele więcej. Najlepszą motywacją i pomocą dla rozwoju młodych rolników jest właśnie punktowanie ich aktywności naukowej w programach, których środki są przeznaczane w dużym stopniu na inwestycje w środki trwałe. Należy robić wszystko, by takie programy nie tylko pozostały, ale też cały czas się rozrastały, dając tym samym młodym szansę na przedsiębiorcze inwestycje.

6. Wsparcie dla gminnych ośrodków kultury

To postulat z części „Kultura i sport“, tam też został szerzej przez nas poddany analizie.

7. Dofinansowanie do wymiany dachów pokrytych eternitem

Ten postulat Młodej Lewicy jest jak najbardziej słuszny. Skoro mamy programy wymiany różnych urządzeń w celu walki z fatalną jakością powietrza, powinniśmy mieć też program, który walczy z fatalnym wpływem eternitu na domowników – czyli program przyśpieszający zaprzestanie jego użycia.

Klimat i ochrona środowiska

1. Neutralność sektora energetycznego do 2040 r.

Metoda dojścia Polski do neutralności energetycznej, którą proponuje Młoda Lewica, jest równie szkodliwa, co niebezpieczna dla państwa. Całkowite odejście od węgla do 2040 r., który nadal stanowi 65% polskiego miksu energetycznego, jest mrzonką. Nie jesteśmy w stanie dokonać rewolucji wartej setki miliardów złotych w tak krótkim czasie. Z kolei odejście od gazu w przypadku dużego udziału w miksie OZE jest już niebezpiecznym pomysłem z punktu widzenia naszego interesu energetycznego. Przy niekorzystnych warunkach pogodowych do prawidłowego funkcjonowania OZE, jak choćby czynnik wiatru czy słońca, elektrownie na gaz stanowią plan B sieci przesyłowej z uwagi na to, że dość łatwo i szybko jest takie siłownie uruchomić w celu kompensaty utraty mocy. Cieszy natomiast to, że Młoda Lewica dostrzega zalety energetyki jądrowej, której jesteśmy zwolennikami. Szkoda tylko, że lider Wiosny jest jej przeciwny, argumentując swoje wątpliwości kazusem Czarnobyla, co słusznie skrytykował choćby Jakub Wiech w 2019 r. Choć nie daje nam to przyzwolenia na nicnierobienie, to trzeba jednak pamiętać, że udział Polski w globalnej emisji CO2 stanowi ok. 0,9%. Nie ma presji, abyśmy musieli cierpieć na przerwy w dostawach prądu lub wydawać połowę naszych pensji na rachunki za prąd tylko po to, żeby sprostać transformacji na teraz, natychmiast. To, co proponuje Młoda Lewica jest dużo dalej idącymi postulatami niż cele, które postawiła sobie Unia Europejska (Fit for 55), a już te wydają się niemożliwe do pełnego zrealizowania w przewidzianym horyzoncie czasowym.

2. Dopłaty do żywności roślinnej

Przemysłowy chów zwierząt to temat, który powinien stać się przedmiotem ogólnopolskiej debaty publicznej. Wielkie koncerny czerpią wielkie zyski, serwując nam, konsumentom mięso niskiej jakości przy jednoczesnym urągającym wielu standardom chowie zwierząt. Jednak remedium na to nie jest zakazanie czy przymusowe ograniczenie spożycia mięsa, lecz stworzenie rozwiązań prawnych, które pozwolą wrócić nam do standardów konstytucyjnych, wyrażonych w art. 23 – “Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne”. Dotowanie prywatnych przedsiębiorców poza systemem grantowym w ramach konkretnego programu mogłoby być uznane za niedozwoloną pomoc publiczną w rozumieniu art. 107 TFUE.

3. Park Narodowe

Parki narodowe – cieszymy się, że postulat z niedawnej Konwencji Krajowej Porozumienia przebił się nawet do organizacji odmiennej od nas ideowo. Ten problem poruszał Wicemarszałek Województwa Małopolskiego, Tomasz Urynowicz. Odnotowujemy także duży wzrost wycinki drzew, które są później wywożone z kraju na surowiec. Młoda Lewica w tym zakresie może liczyć na nasze poparcie.

4. Opodatkowanie paliwa lotniczego

Koszty opodatkowania paliwa lotniczego z pewnością zostaną przerzucone na klienta końcowego przewozów lotniczych, czyli nas wszystkich. Mamy także zły czas na choćby debatę o tego typu rozwiązaniach, bowiem z powodu pandemii loty pasażerskie zostały niemal w całości wstrzymane, a przewoźnicy odnotowują gigantyczne straty. Pomysł obłożenia ich dodatkowym podatkiem spowoduje jedynie to, że wrócimy do czasów, kiedy latać mogli jedynie najbogatsi. Wszyscy bardzo przyzwyczailiśmy się do wysokiej mobilności i raczej z łatwością nie bylibyśmy w stanie z niej zrezygnować.

5. Stop tamom

Tamy to swego rodzaju kłopotliwy spadek po czasach PRL-u. Szczególnie tama we Włocławku, która utrudnia – by nie rzec, że uniemożliwia – swobodą żeglugę wzdłuż Wisły. Od lat problemy są z przepławkami dla ryb, które do końca nie spełniają swojej roli wskutek błędów konstrukcyjnych. Przez to nie znajdziemy już na całej długości Wisły łososi czy troci wędrownych. Poza ichtiofauną, tama we Włocławku to także wielki problem ekologiczny. Przez lata zgromadziło się na jej dnie wiele szkodliwych związków chemicznych. Powrót do biologicznej neutralność w przypadku decyzji o likwidacji tamy będzie kosztował wieledziesiąt czy wieleset milion złotych. W dodatku, konkretne decyzje będzie trzeba podjąć już niedługo, bo tama jest w złym stanie technicznym i już dawno przekroczyła okres swojej planowanej żywotności.

6. Regulacje dotyczące wycinki drzew i zwiększenie udziału zieleni w przestrzeni miejskiej

Porozumienie na swojej konwencji wypowiedziało wprost wojnę „betonozie”, czyli coraz to większemu zabetonowywaniu polskich miast. Jest to działanie wymierzone w mieszkańców, bowiem we wakacje w takim mieście bez zieleni nie da się żyć. Wszystko jedynie po to, aby zyskać kolejny metr kwadratowy przestrzeni, którą można by było sprzedać. Natomiast, problemu „betonozy” nie należy łączyć z regulacjami dotyczącymi wycinki drzew. Oddzielić należy problem wysoce zurbanizowanych miast z gęstą zabudową od przedmieść czy prowincji.

7. Strefy niskoemisyjne w centrach miast

Centra miast skupiają najczęściej w swoim obszarze wszelkie urzędy, agencje czy instytucje publiczne, do których jesteśmy zmuszeni jakoś się dostać. Centra miast nie mogą być enklawami dla ludzi zamożnych, których stać na drogie maksymalnie przyjazne środowisku pojazdu. Te niestety są kosztowne. To byłby przejaw dyskryminacji ludzi gorzej sytuowanych – nie jest ich winą, że jeżdżą starym dieslem. Z resztą pamiętajmy, że nad spełnianiem norm przez pojazdu czuwają odpowiednie urzędy. Inaczej nie mogłyby się poruszać po polskich drogach. Natomiast, mrzonką jest to, że ludzie zaczną masowo przemieszczać się w centrach miast pieszo bądź komunikacją miejską. W szczególności mowa o przedsiębiorcach, u których wysoka mobilność to po prostu pieniądz, również w przypadku tych małych.

8. Dopłaty do wymiany systemów grzewczych w gospodarstwach domowych

Młoda Lewica stara się wyważyć otwarte drzwi i proponuje program wymiany systemów grzewczych, który już istnieje. Nazywa się „Czyste Powietrze”. Na jego realizację przeznaczono do dziś blisko 4 mld 170 mln zł. Złożono ponad 233 tys. wniosków.

9. Prawo klimatyczne dla firm finansowych

Prawdą jest, że wiele organizacji międzynarodowych czy przedsiębiorstw pod hasłami ekologii podejmuje działania wprost odwrotne, w celu osiągnięcia jak największego zysku. Chęć osiągnięcia zysku sama z siebie nie jest zła, przecież firmy muszą dążyć do zysku, ale nie przy pomocy kłamstwa, pojmując hasła proekologiczne jedynie jako czynnik podnoszący ich sprzedaż czy wartość sprzedawanych produktów lub usług. Pomysł Młodej Lewicy oceniamy jako dobry.

Zdrowie

1. 7,2% PKB na opiekę zdrowotną

Pieniędzy na system ochrony zdrowia nigdy za mało. Polską opiekę zdrowotną należy dofinansować, jednak pamiętajmy, że już dziś wydajemy na nią ponad 100 mld zł. Główną bolączką systemu ochrony zdrowia nie są pieniądze, lecz właśnie system, jego struktura organizacyjna. Jest on niewydolny m.in. z braku uporządkowania relacji między jego ogniwami, takimi jak lekarz rodzinny, przychodnia czy szpital. Istnieje system przekazywania informacji o pacjencie, jednakże w praktyce inna placówka, do której skierowany zostanie pacjent, może nie posiadać wszystkich niezbędnych informacji do prawidłowego leczenia pacjenta lub jego zdiagnozowania. Wielokrotnie zdarzają się sytuacje, kiedy elektroniczna informacja o przyjmowanych lekach czy zabiegach nie idzie za pacjentem, co w pewnych okolicznościach może prowadzić nawet do zagrożenia życia czy zdrowia poprzez np. połączenia leków, których łączyć nie należy, czy braku informacji o ciałach obcych/rozrusznikach przy wykonywaniu rezonansu magnetycznego. Nawet w obrębie jednej placówki pojawiają się problemy z przeniesieniem informacji o pacjencie z oddziału na oddział, z szybkim przepływem informacji o wykonanych badaniach diagnostycznych. Wpompowanie w niego dodatkowych dużych pieniędzy nie przyniesie pożądanych rezultatów. Spytajcie dr Sośnierza…

2. Darmowe leki na receptę 

Leki na receptę posiadają taki status głównie z powodu potencjalnych niebezpieczeństw, które mogłyby się wiązać z ich niekontrolowaną dystrybucją (łatwość przedawkowania, potencjał wyskokowy czy bycie substratem produkcji narkotyków). Natomiast, to producenci ustalają cenę rynkową produktu, która jest szczególnie wysoka podczas trwania patentu na dany preparat. Refundacja absolutnie każdego leku mogłaby doprowadzić do nadużyć po stronie producentów, którzy mogliby ustalać ceny zawyżone, bo Państwo i tak pokryje ten koszt.

3. Legalna eutanazja

Postulat, z którym nigdy nie należy się godzić. Tak, jak człowiek nie ma wpływu na swoje poczęcie, tak i nie powinien mieć wpływu na moment swojej śmierci. To zabawa w Boga… Bardzo niebezpieczna! Pamiętajmy także, że pacjenci takie decyzje podejmują pod wpływem chwili, pod wpływem bólu, który często trudno jest wytrzymać. Natomiast, medycyna zna wiele przypadków, kiedy z pozoru tragiczne historie, znajdują swój happy-end. Poza tym, ostatnie tragiczne doniesienia o losach m.in. naszych rodaków w Wielkiej Brytanii w tym zakresie napawają solidną dozą nieufności do takich postulatów.

4. Ustawa o zawodzie psychologa

W tej sferze zmiany są potrzebne, słusznie punktuje Młoda Lewica. Po 20 latach od uchwalenia ustawy, nie przeszła ona żadnej nowelizacji, a społeczeństwo jak i problemy, z którymi się ono boryka, diametralnie się zmieniły. Także w zakresie zaburzeń psychicznych. Powinniśmy się pochylić nad jej postanowieniami, których część w rzeczywistości jest martwa. Psychologowie, którzy zdobyli wymagane wykształcenie pod rządami tej ustawy tak naprawdę nie mają prawa wykonywać swojego zawodu. W myśl ustawy, to samorząd tego zawodu powinien wydawać prawo do wykonywania zawodu, jak i go odbierać. Tyle że ten samorząd nie istnieje! Problem zdaje się być poważniejszy, kiedy uświadomimy sobie, że psychologowie są powoływani na biegłych sądowych… Utworzenie samorządu w przypadku zawodu zaufania publicznego powinno być koniecznością, a określenie jego kształtu powinno stać się przedmiotem debaty ciała ustawodawczego z ekspertami.

5. Stop prywatyzacji szpitali

Powszechnym błędem jest przyjmowanie, że szpitale prywatne leczą jedynie ludzi bogatych i nie interesują się pozostałymi osobami, stąd mogą sobie pozwolić na świadczenie usług na wyższym poziomie niż placówki publiczne. To jedynie dowodzi tego, że podmioty prywatne zawsze są lepiej zarządzane i bardziej zaradne niż podmioty publiczne. Dla pacjentów nie jest ważne, czy szpital jest publiczny, czy prywatny – liczy się dla nich to, jaką opiekę zdrowotną otrzymają i często mogą być zdziwieni, na jak wysokim poziomie mogą ją otrzymać w placówkach prywatnych, ale w ramach NFZ. Wyróżnikiem szpitali prywatnych jest ich innowacyjność. Większość nowych rozwiązań testowanych jest najpierw w szpitalach prywatnych, jak choćby Elektroniczny Rekord Pacjenta (Internetowe Konto Pacjenta), działający w pełni w Polsce od 2019 w publicznej ochronie zdrowia, a dostępny w podobnej formie już kilka lat wcześniej w prywatnej. Są one też inaczej zarządzane – przez menedżera, a nie przez lekarza, przez to ścieżka pacjenta jest znacznie bardziej zoptymalizowana w sferze prywatnej niż publicznej. Nie powinniśmy jednak opierać całej ochrony zdrowia jedynie na sektorze prywatnym, ale przebudować sektor publiczny tak, aby outsourcować część usług publicznych.

6. Zwiększenie ilości miejsc na kierunkach medycznych

Ingerencja w ilość miejsc na kierunkach medycznych jest ingerencją w niezależność uczelni. Limity przyjęć nie są abstrakcyjną liczbą wpisywaną w dokumenty, ale wypadkową ogromnej ilości czynników, takich jak fizyczna ilość sal dydaktycznych, czy limity godzin pracy prowadzących zajęcia. Już teraz wiele wydziałów limity przyjęć ustaliło na maksymalne, na jakie fizycznie są w stanie sobie pozwolić i jedynym rozwiązaniem na ich zwiększenie jest postawienie zupełnie nowej infrastruktury dydaktycznej, co kosztuje ogromne pieniądze. Nie mniej ważnym aspektem jest również poziom dydaktyczny, kierunki medyczne zawsze przyjmowały tylko najlepszych z najlepszych, a zwiększenie limitu nie stworzy nowej grupy przyjętych na szczycie drabinki, ale na jej dole.

7. Europejski Program Onkologiczny

Młoda Lewico, to że dopiszecie do czegoś słowo „europejski” nie będzie automatycznie oznaczać, że dany produkt lub usługa będzie lepsza. Serio. Trudno wykazać, czemu taki system miałby być lepszy czy wydolniejszy od polskiego.

8. Darmowa diagnoza osób z niepełnosprawnościami w każdym wieku

System powszechnej diagnostyki powinien być dostępny absolutnie dla każdego, jako czynnik, który pozwala w odpowiednim momencie zwalczać pewne schorzenia. Paradoksalnie, to oznacza także duże oszczędności dla systemu.

9. Stop wykluczeniu infrastrukturalnemu osób z niepełnosprawnościami

Pomijając fakt, że ten postulat powinien się znaleźć raczej w sekcji „Społeczeństwo”, to pełna zgoda. Pisaliśmy już o tym.

10. Godne posiłki w szpitalach

Pomysł w założeniu dobry, jednak w realizacji postawilibyśmy zdecydowanie bardziej na ustalenie poziomu kalorycznego posiłków i ewentualnego stosunku białka/tłuszcze/węglowodany w celu uniknięcia podawania niezbalansowanych posiłków, a jedynie tanich i wysokokalorycznych. Sam limit kwotowy mógłby prowadzić do licznych nadużyć, podawania posiłków jedynie pod minimalną kwotę, a ich wartość odżywcza, nie różniłaby się zbytnio od obecnych.

11. Darmowe produkty menstruacyjne w szkołach i schroniskach dla osób w kryzysie bezdomności

Ubóstwo menstruacyjne to ciekawy konstrukt lewicy. Przypomina trochę taktykę plastra salami. Z uwagi na to, że pomysły lewicy na walkę z ubóstwem są często nierozsądne, a próby jej implementacji przynoszą fiasko, postanowiono podzielić ubóstwo. Bo czy ubóstwo menstruacyjne jest samodzielnym problemem względem ubóstwa sensu largo? Nie. Nie ma osób, które np. nie cierpią głodu i mają dach nad głową, ale cierpią na ubóstwo menstruacyjne. Nie ma osobnego problemu ubóstwa menstruacyjnego, a jedynie kompleksowy problem ubóstwa jako takiego, z którym akurat prawica potrafi znakomicie walczyć, choćby poprzez takie programy jak 500+.

Emerytury
1. Wiek emerytalny i gwarantowana emerytura minimalna

Istnieje wiele środowisk, które do tego tematu podchodzą w sposób wręcz doktrynalny. Jednym z nich są osoby uznające, że skoro w momencie podjęcia pracy przez daną osobę wiek emerytalny wynosił dla niego załóżmy 65 lat, to podniesienie tej granicy o 2 lata stanowi z natury rzeczy złamanie wszystkich reguł, w tym tej naczelnej – pacta sunt servanda. Zmiany zachodzące na rynku pracy i w rzeczywistości gospodarczej są na tyle dynamiczne, że państwo, a wraz z nim system emerytalny, muszą podlegać reformom, nawet jeśli nie zawsze wyglądają one ciekawie. W obecnym systemie to warunkuje wprost wysokość emerytury i stanowi rozwiązanie, przed którym nie będzie ucieczki. Słusznie zwrócono uwagę na związek między wiekiem emerytalnym dla kobiet a niższym świadczeniem. Jest to logiczna i trudna do ominięcia konsekwencja w ramach obecnego systemu. Naszym zdaniem, dobrym rozwiązaniem byłaby emerytura obywatelska, która stanowiłaby kwotę, która pozwalałaby pokryć podstawowe wydatki życiowe (coś na wzór poszerzonego minimum socjalnego), w zamian zwiększając wynagrodzenia Polaków, schodząc z kosztów pracy. Dzięki temu nie będziemy musieli też utrzymywać w takiej rozbuchanej formie molocha zwanego ZUS, system stanie się prosty i klarowny. Należy pamiętać, że to przede wszystkim nie na państwa, a jednostce, ciąży obowiązek zapewnienia sobie oszczędności na „stare lata”.

Kultura i sport

1. Bezpieczne zatrudnienie dla artystów

Miło nam poinformować Młodą Lewicę, że stosowna ustawa zostanie niedługo złożona do laski marszałkowskiej. Projekt Ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego zakłada, że najmniej zarabiający artyści będą mogli liczyć na pomoc państwa w pokryciu składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne – od 20% do 80%. Ustawa obejmie około 67 tys. osób. To ważny projekt, ponieważ ok. 60% artystów ma przychody poniżej średniej krajowej, a 30% poniżej minimalnego wynagrodzenia, z czego musieli jeszcze opłacić składki.

2. Bon kulturowy

Takie rozpoznanie sytuacji, jak uczyniła to Młoda Lewica, to podprogowe sugerowanie, że wraz ze zniknięciem Netflixa młodzi zaczęliby masowo szturmować teatry i opery. Barierą dla młodych zazwyczaj nie są ceny. Te np. w Teatrze Narodowym zaczynają się już od 55 zł (bilet ulgowy), a w niektórych teatrach wynoszą nawet ok. 20 zł. To dość niska cena w stosunku do chociażby cen biletów na koncert Krzysztofa Zalewskiego w Toruniu – od 99 zł. A mimo to koncerty potrafią przyciągać rzesze młodych. Należy pamiętać o jednej podstawowej rzeczy – kultura wysoka wymaga od odbiorcy szerokich kompetencji kulturowych, pewnej postawy opozycyjnej do kultury masowej. Nie ulega wątpliwości, że kultura masowa zawsze była, jest i będzie popularniejsza – stąd też jej nazwa. Czy należy z tym walczyć i na siłę wysyłać dzieci i młodzież do opery? Nie.

3. Pensje pracowników instytucji kultury

Bardzo szkodliwy postulat, szczególnie dla instytucji kultury w małych ośrodkach miejskich, gdzie nie ma na tyle dużego zainteresowania, aby zatrudniać pracowników na umowę o pracę, gdyż często są to osoby traktujące to zajęcie jako drugą, dorywczą lub nawet hobbystyczną pracę. Odcięcie ich w ten sposób od dotacji kulturalnych pozbawi te placówki często głównego źródła utrzymania i doprowadzi do zamknięcia działalności.

4. Stypendia artystyczne

W Polsce funkcjonują systemy stypendialne – zarówno na Akademiach, jak i z budżetu MKiDN lub samorządów wojewódzkich. Kwestią dyskusyjną jest jedynie ich wielkość i kryteria, ale nie oszukujmy się – tutaj nigdy nie zapadnie konsensus, bowiem kultura nie jest zero-jedynkową strukturą i zestawianie kilku artystów w konkursie stypendialnym zawsze będzie miało charakter subiektywny.

5. Instytut Adama Mickiewicza – wzmocnienie finansowe i strukturalne

Sposób działania PFN oraz IAM wymaga dyskusji ponad politycznymi podziałami i ustalenia modelu, który będzie realną korzyścią poprzez skuteczną promocję Polski i jej kultury na całym świecie. Niewykorzystany potencjał PFN jasno wskazuje na konieczność zmiany modelu jej działania, jednak postulat połączenia kompetencji Fundacji i Instytutu nie jest dobrym pomysłem, głownie ze względu na odmienny sposób finansowania i funkcjonowania obu tych instytucji.

6. Sprawiedliwość płac w sporcie

Płace w sporcie nie opierają się na indywidualnej decyzji rządzących, ale na popularności danej dyscypliny i poszczególnych sportowców. Najpopularniejsi sportsmeni przyciągają uwagę setek milionów fanów na całym świecie, napędzając cały łańcuch zależności marketingowych, które skutkują licznymi miejscami pracy i realnymi zyskami finansowymi wielu instytucji. Bayern Monachium płaci Lewandowskiemu 20 mln euro rocznie nie dlatego, że prezes Hainer nie ma co robić z pieniędzmi, ale dlatego, że ten piłkarz gwarantuje kilkukrotny zwrot tych pieniędzy w postaci sukcesów sportowych, kontraktów sponsorskich i sprzedaży akcesoriów klubowych. Argument o nierównościach płciowych w płacach w sporcie to absurd. W przypadku chociażby piłki reprezentacyjnej również decydują kwestie marketingowe – większość zysków PZPN-u pochodzi ze sprzedaży praw telewizyjnych, generowanych przez męską kadrę. I proporcjonalnie do tego, męska kadra zarabia więcej. Jeśli na meczach kobiet będą pełne trybuny i miliony Polaków przed telewizorami, to pensje automatycznie zrównają się mocą zasad rynku.

7. Równa klasyfikacja osób transpłciowych w sporcie

Niesprawiedliwe dla pozostałych zawodniczek byłoby dopuszczenie do równych startów zawodniczki posiadającej wszystkie cechy fizyczne mężczyzny, a więc męską budowę ciała, większą wytrzymałość i siłę. Podobnie niesprawiedliwy dla transpłciowego zawodnika o żeńskich parametrach byłby start z mężczyznami. W obu tych przypadkach nie ma szans na sprawiedliwą rywalizację i pojawia się bardzo duże pole do manipulacji. Być może rozwiązaniem tego problemu byłoby utworzenie dwóch osobnych kategorii: dla transpłciowych kobiet i mężczyzn.

8. Dofinansowania sportowych pionierów

Propozycja Młodej Lewicy nie zawiera żadnego konkretu. Na bazie jakich kryteriów byłoby przyznawane wsparcie? Tutaj podobnie jak w przypadku artystów ciężko ustalić obiektywny system stypendialny. Rola Państwa w takich sytuacjach powinna być jednak ograniczana do minimum. W świecie sportu coraz większą rolę odgrywają prywatne firmy, które zaawansowanym systemem skautingu wyszukują najlepiej zapowiadające się młode talenty. Rola Państwa powinna opierać się do zapewnienia odpowiedniej infrastruktury sportowej (dając w tym zakresie duże możliwości samorządom) i tworząc taki model lekcji wychowania fizycznego, który pozwoli już na tym etapie wskazywanie uczniów o najlepszych predyspozycjach do rozwoju kariery sportowej i zarażać ich pasją do sportu, a nie zrażać do jakichkolwiek aktywności.

9. Rezydencje artystyczne

Ponoszenie przez Państwo bardzo dużych wydatków dla komercyjnego zysku pojedynczych artystów zagranicznych nie ma sensu. Warto zauważyć, że również międzynarodowe wydarzenia kulturalne odbywają się w mniejszych ośrodkach. Dla przykładu zachęcam do sprawdzenia harmonogramu imprez i festiwali w Małopolsce. Można się zaskoczyć jak dużo aktywności kulturalnych na ponadregionalną skalę odbywa się w małych ośrodkach miejskich. Bez wielkiego programu ministerialnego, a co najwyżej przy wsparciu samorządu gminnego, powiatowego lub wojewódzkiego.

10. Artysta jako pracownik

Odsyłamy do pierwszej ramki.

11. Dofinansowania domów kultury

Domy kultury w większości są finansowane i organizowane przez lokalne samorządy. Jedne gminy robią to lepiej, inne gorzej. Ministerstwo odpowiedzialne za dział kultury oferuje szereg programów grantowych na konkretne bloki tematyczne aktywności, których beneficjentem w większości mogą być także domy kultury. To niebagatelna kwota ok. 700 mln zł. Istnieje także dedykowany program Dom Kultury + realizowany przez Narodowe Centrum Kultury.

12. Dofinansowania zespołów folklorystycznych

Każdy dobrze zarządzany zespół folklorystyczny może ubiegać się o dofinansowania ze środków samorządu lokalnego i wojewódzkiego. Są też programy ministerialne, np. „Kultura ludowa i tradycyjna” to blisko 7,5 mln zł w grantach. Tylko w tym roku skorzysta z niego 141 podmiotów. Dobrze napisany i uzasadniony wniosek ma szansę na wsparcie. Ponadto, to samorząd powinien chociażby udostępniać takim organizacjom swoje zasoby lokalowe, umożliwiając im działanie. Istnieją również programy ministerialne wspierające zespoły folklorystyczne. Ten postulat Młodej Lewicy nie zawiera żadnego konkretu, wręcz wyważa otwarte drzwi.

Świeckie Państwo
1. Wypowiedzenie Konkordatu – teraz

Konkordat jest niezbędnym aktem prawnym, służącym do unormowania stosunków pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. To dzięki niemu Kościół ma zagwarantowane prawo do prowadzenia fundacji czy działalności religijnej. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że Kościół Katolicki nie ma sobie równych w zakresie działań charytatywnych na całym świecie. Zdajemy sobie sprawę z pewnych nadużyć Kościoła w osobie duchownych, często haniebnych, jednak należy podkreślić z całą mocą, że Konkordat nie przewiduje ani postulatów dotyczących bezkarności księży, ani całkowitego braku opodatkowania działalności Kościół. Wypowiedzenie Konkordatu nie doprowadzi do likwidacji problemów Kościoła, a tylko pozbawi go pewnych racjonalnych praw.

2. Koniec z religią w szkołach

W polskiej szkole lekcje religii nie są obowiązkowe, w związku z tym rodzic nie musi posyłać swojego dziecka na takie zajęcia. Pamiętajmy, że pod pojęciem „religia” nie kryje się tylko wiara w absolut, lecz także pewien system filozoficzno-etyczny. Tego drugiego powinniśmy się uczyć bez względu na wyznawaną wiarę z uwagi na to, że jest on jednym z filarów europejskiej kultury i tożsamości.

3. Opodatkowanie Kościoła

Kościół nie jest całkowicie zwolniony z płacenia podatków. Kościół prowadzi głównie działalność religijną i charytatywną, która nie ma charakteru komercyjnego. Natomiast Kościół może prowadzić działalność gospodarczą, która to jest opodatkowana. A zatem problem nagłaśniany przez Młodą Lewicę to przykład burzy w szklance wody.

4. Usunięcie z Kodeksu Karnego zapisu o obrazie uczuć religijnych

W przestrzeni publicznej ostatnimi czasy często możemy obserwować obrazki kompletnego braku poszanowania dla ludzi wierzących, w szczególności dla katolików. Dochodzi do sytuacji, w których profanowane są najważniejsze postacie religii, często mające przymiot absolutu czy też obrzędy religijne. Nie spotyka się to ze stanowczą reakcją dużej części mediów. Są także siły polityczne, które wprost takie zachowania legitymizują i umniejszają jego negatywne skutki społeczne. Wspomnimy tu choćby parodie mszy świętych czy obrzydliwe „ci*komaryjki”. Wolność religii i wyznania to jedno z podstawowych praw konstytucyjnych. W Konstytucji RP poświęcono temu art. 53, który ma aż 7 ustępów. To pokazuje jak szczególną rolę ustrojodawca poświęcił tej kwestii. W związku z tym nie dziwi wyodrębnienie stosownym przepisem Kodeksu Karnego przestępstwa ograniczania prawa do swobody religijnej, jakim jest profanowanie symboli wiary. Każdy, kto się tego dopuszcza, pokazuje jedynie swoją małość i brak elementarnej kultury. Takie zachowania są wbrew postawom obywatelskim. Nie mogą być tolerowane w przestrzeni publicznej – bez względu na wyznanie, które ten problem dotknie.

5. Likwidacja Funduszu Kościelnego

Rzeczywiście, wiele wskazuje na to, że formuła Funduszu Kościelnego, jako rekompensaty za skonfiskowany przez komunistów majątek kościelny, już się wyczerpała lub wyczerpuje. To z uwagi na fakt, że lwią część tego majątku Kościoły i związki wyznaniowe otrzymały z powrotem mocą wielu wyroków sądowych albo otrzymało ekwiwalent pieniężny z Funduszu. Oddając jednak sprawiedliwość, należy podkreślić, że mylnie w opinii publicznej pokutuje przeświadczenie, że to Kościół Katolicki jest jedynym jego beneficjentem. Przypomnimy, że Fundusz Kościelny działa na rzecz wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych posiadających uregulowany status prawny w Rzeczypospolitej Polskiej. Tych podmiotów jest aż 160.

6. Neutralność religijna w instytucjach publicznych

Polskie społeczeństwo w większości wyznaje wiarę katolicką, więc nie powinien nas dziwić krzyż czy inny symbol wiary na ścianach w sali szkolnej czy urzędzie gminy. Co więcej, instytucje publiczne są neutralne światopoglądowo, ponieważ nie dyskryminują obywateli ze względu na inne wyznanie bądź jego brak. Przypomnijmy, że na gruncie art. 53 ust. 5 Konstytucji RP „wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób”. Natomiast, dobrą praktyką jest unikanie eksponowania symboli religijnych, kiedy wiemy, że większość bądź znaczna grupa np. pracowników czy klientów urzędu wyraża swój sprzeciw wobec tego.

7. Zakaz agitacji wyborczej na terenach miejsc kultu religijnego

Pełna zgoda z Młodą Lewicą. Kościół jako miejsce kultu i refleksji powinien być całkowicie oderwany od polityki, a zatem jakakolwiek agitacja polityczna jest niedopuszczalna. Niemal codziennie możemy obserwować, jakie wielkie szkody wyrządzają Wspólnocie jakiekolwiek przejawy tzw. „mariażu tronu z ołtarzem”. Widok polityka podczas mszy przy mównicy kościelnej jest po prostu przykry.

8. Gwarancja ochrony mniejszości wyznaniowych

Art. 53 Konstytucji RP gwarantuje wolność sumienia i religii. Ten sam przepis zezwala wspólnotom wyznaniowym na nauczanie swojej religii oraz zakładanie miejsc kultu religijnego. W związku z powyższym, nie ma żadnych podstaw prawnych, które zezwalałyby na gorsze traktowanie innych wspólnot wyznaniowych niż Kościół Katolicki. Najlepsze gwarancje już znajdują się w Konstytucji RP. Młoda Lewica wyważa otwarte drzwi.

9. Wycofanie finansowania kierunków wyznaniowych na uczelniach wyższych

Kierunki wyznaniowe, tak jak i inne kierunki studiów, powinny być finansowane przez państwo. Zagwarantowane jest to w art. 70 Konstytucji RP. Poza tym, kierunki wyznaniowe ze względu na niezbyt duże zainteresowanie, nie pochłaniają dużych środków finansowych z Budżetu Państwa. Pamiętajmy, że znaczną część materiału na tego typu zajęciach, można byłoby zakwalifikować do nauki filozofii. Poznanie źródeł pisanych i niepisanych religii dominującej na kontynencie europejskim przez tysiące lat, która odbiła tak dobitnie swe piętno w historii Europy, religii, która to wypracowała własny etos moralny i filozofię, jak najbardziej może być przedmiotem poznania nauki i być jedną z możliwych dziedzin do wyboru w procesie kształcenia. Rynek zweryfikuje – jeżeli będzie zainteresowanie ze strony przyszłym studentów, to nie widzimy przesłanek ku zlikwidowaniu takiego kierunku.